Mapy Myśli w praktyce, czyli gdzie i jak korzystać z kreatywnych notatek

czerwiec 11, 2009 at 7:09 pm (szybka nauka) (, , , , , , )

Wielu osobom zdaje się, że Mapy Myśli mają tylko zastosowanie w szkole czy na studiach. Jednak tak na prawdę, jest zupełnie inaczej. W szkole oczywiście Mapy Myśli są bardzo potrzebne do nauki bo pomagają zaoszczędzić do 90% czasu na robienie notatek. Ułatwiają też znacznie w ich zapamiętaniu (już podczas tworzenia) i  powtarzanie materiału – niezbędne w efektywnej nauce.

Jednak dopiero w życiu okazuje się, jak bardzo Mapy Myśli przydatne są na co dzień...

Poniżej podaję kilka przykładów z własnego życia.

Przykład z pracy. W firmie w której pracowałem (obsługa klienta), często zmieniały się projekty nad którymi pracowaliśmy. Za każdym razem robione było szkolenie, po którym otrzymywało się sterty materiałów (wydruki z prezentacji, itd). Obserwując pracowników, większość z nich obwieszała swoje stanowiska pracy kartkami. Rozmawiając z klientem – nerwowo grzebała w papierach, aby znaleźć potrzebną informację.

Natomiast ja zawsze wolałem zrobić Mapę Myśli nowego projektu. Na środku duży obraz reprezentujący temat (np. logo), od niego odchodzące odgałęzienia (główne działy/sekcje, np. cechy produktu, korzyści dla klienta, wymogi do spełnienia itp). Najdrobniejsze gałązki zawierały słowa kluczowe i szczegółowe dane.

Rezultat: Zamiast sterty papieru, miałem jedną kartkę z rozpisanym całym projektem. Wszytko w jednym miejscu. Ułatwiało to znacznie znalezienie informacji i szybkie zapamiętanie projektu.

Inne zastosowania?

Planowanie.

Dzień, tydzień czy miesiąc planuje wg następującego schematu: Najpierw symbol dnia (tyg., m-ca) na środku. Następnie dookoła niego zadania do realizacji. Kolejne odgałęzienia to czas trwania zadania, priorytet oraz cele (dlaczego chcę to zrobić).

Taki plan z Mapy Myśli wrzucam do swojego rozkładu dziennego (OPA, wzorowany na planerze Anthony Robbinsa, czyli tabelka z checkmarkiem, priorytetem, czasem trwania, akcją, wynikiem i celem).

Pisanie tekstów (prace zaliczeniowe, artykuły, książki i każde inne teksty).

Krok 1. Mapa myśli
a) Temat główny na środku
b) podtematy
c) słowa klucze, o sprawach które chcę napisać

Krok 2. Inkubacja (nie zawsze)
(czyli zostawiam na godzinę, noc).

Krok 3. Pisanie.
Czyli siadam do komputera i stukam w klawisze :)

Jeśli mam do czynienia z dłuższym tekstem (np. książka), najczęściej robię codziennie trzy kroki naraz. Robię mapę do kolejnego rozdziału, opisując jednocześnie mapę z dnia poprzedniego.

Notatki z przydatnych informacji zebranych w ciągu dnia.
Przykład dzisiejszy: Znalazłem ciekawy artykuł w sieci.

Zamiast kopiować, lub drukować cały tekst (kiedyś tak robiłem, potem nie było komu tego czytać…) – tworzę prostą Mapę Myśli. Potem chowam do segregatora, gdzie mogę w błyskawicznym tempie przejrzeć i przypomnieć sobie to, co ważne.

Planowanie wykładu / szkolenia

Przygotowując się do nowego szkolenia, najpierw tworzę Mapę Myśli tego, co zamierzam powiedzieć. Zapisuję (w postaci słów-kluczy) najważniejsze idee i punkty przemówienia. Zarówno rzeczy merytoryczne, jak i organizacyjne.

Pomoc koleżanceZgłosiła się do mnie koleżanka z problemem do rozwiązania. Po odebraniu telefonu (w tramwaju), wyciągam notes i rysuję mapę myśli wszystkich możliwych rozwiązań. Pobudzam w ten sposób swoją kreatywność.

Tworzenie strony internetowej.

Na środku kartki piszę duży symbol lub logo strony, domenę. Następnie rysuję główne konary: tematyka, czyli to – o czym jest strona; struktura, czyli działy (artykuły, multimedia, kursy); źródła – skąd będę czerpał informacje, jak pozyskam teksty; dodatki na stronę itp.
Z czasem dochodzi kolejna gałąź: poprawki – czyli co zmienić/dodać/ulepszyć…

Tak stworzyłem wszystkie swoje strony i nadal to robię!

Codziennie są dziesiątki możliwości, gdzie można wykorzystać Mapy Myśli. Wystarczy wyrobić nawyk ich tworzenia!

Pozdrawiam,
Marcin Kijak

PS.: Chcesz nauczyć się tworzenia Map Myśli? Zobacz stronę, na której znajdziesz potrzebne informacje: Mapy Myśli w praktyce

Napisz komentarz